Róża Lutra. Róża Lutra – eksponat Muzeum Miniaturowej Sztuki Profesjonalnej Henryk Jan Dominiak w Tychach – wymiary 15 x 15 mm [1] Róża Lutra [2] ( niem. Lutherrose) – symbol reformacji protestanckiej, zaprojektowany i opisany przez Marcina Lutra [2], a zarazem emblemat większości Kościołów ewangelickich obrządku augsburskiego .
ePUB. „Tak przyszli do Jerycha. Gdy wraz z uczestnikami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: ‘Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10, 46–47). „Radzę wam, byście uważnie zastanowili się
Jan 31, 2013 - This Pin was discovered by Timotei CZ. Discover (and save!) your own Pins on Pinterest
Cześć to jest taki post o nas pewnie będzie jeszcze wiele razy edytowany i tak dalej ale przejdźmy do rzeczy. Ten blog prowadzę ja i moje koleżanki Martyna i Weronika.
. Szamponów i odżywek Timotei nie używałam od wieków. W zasadzie nie wiem dlaczego, skoro lubiłam te produkty. Z serii w pękatych butelkach wypróbowałam chyba wszystkie - najlepsza dla mnie była wersja shea z bambusem (z brzoskwinią tez miło wspominam), a z miętą była kapitalna na letnie upały. Długo używałam szamponu do włosów blond (mimo, że mam brązowe). Później pojawiła się wersja do brązowych, ale do blond jednak bardziej mi odpowiadał. Jakiś czas temu seria ta została zastąpiona zupełnie nową linią z różą z Jerycha. Czytałam o niej dużo dobrego (szczególnie w jednym wątku na Wizażu), że świetnie działa, nie zawiera parabenów i w końcu mam okazję przekonać się na własnych włosach co to za cuda. Szampon i odżywkę mam w wersji Moc i blask, która bez wątpienia służy moim włosom, potrzebującym dodania miękkości i połysku, bo z natury jest z tym u nich kiepsko. Po tym duecie włosy wyglądają zdecydowanie lepiej. Są przyjemnie gładkie, miękkie w dotyku i delikatnie się błyszczą, choć po pierwszym użyciu miałam wątpliwości - efekt nie był oszałamiający. Jak to ja, chciałam super włosy ekspresowo ;) Z każdym kolejnym myciem było coraz lepiej. Odżywka jest lekka i nie powoduje przyklapu włosów, ani też nie przyspiesza przetłuszczania - myję włosy jak do tej pory co 2-3 dni choć i tak nie ma pilnej potrzeby, aby to zrobić. Włosy też nie latają wokół głowy jak szalone, jednak jak na moje potrzeby i upodobania, mogłaby je ciut bardziej dociążać. Co 2 mycia dodaję do niej kilka kropel oleju arganowego i jest idealnie. Szampon jest bardzo wydajny i dobrze się pieni (co ciekawe, na jakimś blogu przeczytałam, że słabo się pieni, ja odbieram jego pienienie zgoła inaczej). Wolniej się zużywa niż odżywka, której w butelce jest dodatkowo mniej. I tak szamponu mam jeszcze około pół butelki, a odżywki niewiele zostało. O ile szamponów używam mało, tak odżywek sobie nie żałuję (ale też nie wyciskam na raz pół opakowania ;)). Zapach .... Dla mnie niesamowity! Nie drażniący, lekko słodki, letni zapach trzymający się włosów zaskakująco długo. Czy tylko mi te kosmetyki wyglądają na typowo letnie? :D Takie lekkie i delikatne mi się wydają zarówno w szacie graficznej, zapachu jak i konsystencji :D Używałyście szamponów i odżywek Timotei?
Tyle lat praktyki, a ja wciąż kupuję oczami i wyłączam rozsądek. A że akurat trwa reklamowa ofensywa szamponów i odżywek Timotei z różą z Jerycha, to kupiłam Moc i Blask. Tylko po co? Składniki Róża z Jerycha – to brzmi dumnie. Chodzi o różę jerychońską, gatunek pustynnych roślin, które w czasie suszy zwijają się w kłębek, by gdy tylko pojawi się woda rozkwitnąć na zielono. Marketingowa zmiana nazwy z „jerychońskiej” na „z Jerycha”, miała chyba na celu oddalenie skojarzeń z trąbą jerychońską. Nie do końca wiem, co z tej rośliny (olejek? zapach?) znalazło się w szamponach Timotei poza ideą rozbudzenia i ożywienia w tym przypadku włosów. Na opakowaniu przeczytać można, że szampon zawiera wyciąg z alpejskich ziół. Produkty z tej serii nie zawierają parabenów. [wp_ad_camp_1] Moja ocena Szampon Timotei Moc i Blask to bubel, jakiego dawno nie kupiłam. Po umyciu moje włosy są wysuszone, plączą się, trudno je rozczesać; odżywka z tej serii niewstarczająco pomaga na moje problemy. Dopiero maska regenerująca Artego ujarzmiła kłaki, a ja przecież mam włosy zaledwie dotykające ramion. Nie zauważyłam też żadnego działania przeciw przetłuszczaniu się włosów. Mam zwyczaj myć je codziennie, ale zwykle do śniadania siadam przed prysznicem i fryzurę miewam znośną. Nie tym razem – włosy miałam tłuste i oklapnięte. Nie polecam. Nawet w cenie z Biedronki.
Szampony i odżywki do włosów to jedne z najczęściej zmienianych u mnie kosmetyków pielęgnacyjnych. Moja skóra głowy dosyć szybko przyzwyczaja się do konkretnego produktu, dlatego stale sięgam po nowe, szukając zarówno nowości, jak produktów, które znam, a na przykład pojawiła się nowa seria. Tak też było w przypadku Timotei - wcześniej jak wiecie w moje ręce trafił spray dyscyplinujący włosy z Różą z Jerycha - teraz sięgnęłam po szampon i odżywkę do włosów normalnych. Szampon Moc i Blask do włosów normalnych zawiera wyciąg z ziół alpejskich ( róży z Jerycha, tymianku pospolitego/macierzanki, szałwii czy tymianku), które korzystnie wpływają na kondycję mojego włosa - przede wszystkim nawilża i nadaje miękkość moim wiecznie suchym włosom. Szampon ma lejącą się konsystencję, w miarę dobrze się pieni, dzięki czemu już jednorazowe jego użycie pozwala mi porządnie umyć włosy. Duży plus, że nie plącze mi włosów - mimo, że mam obecnie krótkie, zdarzają mi się lekkie kołtunki po użyciu niektórych szamponów - tutaj nic takiego nie ma miejsca. Włosy bez problemu mogę rozczesać. Jak na szampon drogeryjny jest wydajny, bo nakładam naprawdę niewielką ilość, aby usunąć z włosów resztki lakieru czy innych utrwalaczy fryzur. Ma bardzo ładny ziołowo-kwiatowy zapach, który bardzo lubię, bo nie ma nic gorszego dla mnie jak kosmetyk bezzapachowy, czy o mdlącym, duszącym zapachu. Odżywka Moc i Blask do włosów normalnych podobnie jak szampon, ma wyciąg z ziół alpejskich, dzięki czemu pozostawiona na kilka minut dostarcza moim włosom niezbędnych wartości odżywczych - mimo, że nie są splątane to chętnie po nią sięgam, bo po jej zmyciu włosy są niesamowicie gładkie i miłe w dotyku. O zapachu nie będę się rozpisywać - jest suuuuuuuper. Kremowa, gęsta konsystencja odżywki ładnie rozprowadza się po włosach, a zapach utrzymuje się nawet po wysuszeniu włosów. Z wydajnością jest lepiej niż w przypadku szamponu - wystarczy dosłownie odrobina, aby nawilżyć i wygładzić moje włoski. PODSUMOWANIE zarówno szampon jak i odżywka są kosmetykami ogólnodostępnymi - znajdziecie je w każdym sklepie czy drogerii i w bardzo przystępnych cenach - ok. 9 zł za każdy produkt wygodne zamknięcia typu press - up, nie trzeba męczyć się z okręcaniem zakrętek - jest czysto i higienicznie opakowania obu produktów są w pełni recyklingowane i wykonane z 7% mniejszą zawartością plastiku nie zawierają parabenów ziołowy skład, który korzystnie wpływa na kondycję włosów wydajne nadają włosom miękkość i gładkość nawilżają i choć przeznaczone są do włosów normalnych to na moich suchych włosach spisywały się bardzo dobrze razem ze sprayem Anti-Frizz z tej samej serii tworzą idealny zestaw do pielęgnacji włosów Znacie serię Timotei z Różą z Jerycha? Co o nie sądzicie? Jesteście zadowolone z efektów jej stosowania?
Wiele z nas darzy naturę dużym zaufaniem. Taka postawa ma swoje uzasadnienie w historii, każdy choćby słyszał o niesamowitej sile ziół i roślin stosowanych od wieków zarówno w Europie jak i Azji. Nowy Timotei to jedenaście kolekcji, w tym sześć nowych linii – z ekstraktem z Róży z Jerycha 35 lat temu powstał pierwszy szampon marki Timotei, który stworzono w oparciu o niespotykanie silną i odporną roślinę – tymotkę. Od tego czasu misją marki Timotei było zgłębianie mocy tkwiącej w naturze. Tym razem marka Timotei odkryła niezwykłą siłę Róży z Jerycha, której ekstrakt jest składnikiem nowej kolekcji produktów do włosów. Róża z Jerycha to wyjątkowa roślina żyjąca na pustyni. Zawiera unikalny składnik, który chroni strukturę proteinową komórek. Dzięki temu roślina może przetrwać miesiące palącego słońca i braku wody. Wraz z pierwszą kroplą deszczu odradza się na nowo i rozkwita pełnią swojego tworzeniu nowych produktów do włosów marki Timotei zastosowano kilka zielonych zasad, które warto podkreślić: produkty Timotei są pozbawione wyłącznie w 100% naturalnych ekstraktów roślinnych, które słyną ze swojego pozytywnego wpływu na włosy. Składniki te pochodzą z upraw zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju, a w miarę dostępności nowej kolekcji dostępne są również linie Pure całkowicie pozbawione silikonów i barwników - Szampon i Odżywka Naturalne Oczyszczenie oraz Szampon 2w1 Świeżość i dobierają metodę ekstrakcji, dzięki czemu naturalne składniki zachowują jakość i zrównoważone metody pozyskiwania surowców: korzystamy z ekstraktów w 100% naturalnych, w pełni szanując bioróżnorodność; używamy certyfikowanych składników pozyskiwanych w etyczny ważna dla marki Timotei jest redukcja odpadów: Ulepszają produkcję tak, aby wyeliminować ścieki zanieczyszczające przyrodę a nasze opakowania nadają się w 100% do ponownego przetworzenia.
timotei z różą z jerycha